Weizen – butelkowanie

Stało się. Pierwsza warka weizena została dzisiaj (9.02.2014) zabutelkowana i grzecznie odłożona do leżakowania.

Butelkowanie

Butelkowanie

Obyło się bez niespodzianek, chociaż z większości sprzętu korzystałem po raz pierwszy. Butelki zbierałem już od jakiegoś czasu, dzisiaj je przesortowałem, wybrałem te zwrotne (mają grubsze szkło i lepiej się nadają do piwowarstwa domowego), usunąłem etykiety i zdezynfekowałem. Skrzynki da się bez problemu kupić w Tesco, zapłaciłem 8pln za sztukę.

Butelki

Butelki

Potem przyszła kolej na dodanie środka do refermentacji. Trochę wcześniej poczytałem, wybór między glukozą, zwykłym cukrem a niechmielonym ekstraktem słodowym był łatwy – podobno glukoza daje bardzo dobre efekty, a jest znacznie tańsza niż ekstrakt (no i dużo łatwiej dostępna). Problem pojawił się, gdy próbowałem ustalić ilość potrzebnej glukozy. Posiłkowałem się tym kalkulatorem: http://hbd.org/cgi-bin/recipator/recipator/carbonation.html. Działa tak łatwo, jak się tylko da: po wybraniu stylu warzonego piwa, objętości oraz temperatury piwa podczas butelkowania, podaniu rodzaju środka refermentacyjnego, pojawia się potrzebna ilość wybranego składnika. Jedna uwaga: na liście styli podana jest ilość “jednostek CO2”, do których ma zostać nagazowane piwo. Nie rozgryzłem tego jeszcze, dla weizena podana norma to 3.6-4.5. Po wybraniu tej dolnej granicy, kalkulator zasugerował ~230g glukozy. Zbiesiłem się i dodałem ~150g, powodem były: mniejsza ilość wody do rozpuszczenia glukozy i teoretycznie niższe nagazowanie (nie chcę, żeby wybuchały mi butelki)

Kapsle

Kapsle

Kapslownica

Kapslownica

Tuż obok leżały sobie kapsle (wyparzone wrzątkiem) i kapslownica.

Po podłączeniu wężyka, rurki z zaworem (genialny wynalazek) zaczęła się cała zabawa.

Podłączanie wężyka

Podłączanie wężyka

Jeszcze pusta butelka

Jeszcze pusta butelka

Nalewanie

Nalewanie

Nalewanie

Nalewanie

Samo rozlewanie trwało nieco ponad godzinę, cały proces (przygotowanie butelek, mycie etc.) – około 2.5 – 3h. Całkiem niezły sposób na spędzenie popołudnia 🙂 Zwłaszcza, gdy końcowy efekt wygląda następująco:

Pierwsza warka

Pierwsza warka

Teraz refermentacja i wymyślenie nazwy 😉 Wersja robocza: 1#Weizen 11BLG będzie kiepsko wyglądało na etykiecie, liczę więc na kreatywność, która pojawi się pewnie jak zwykle w jak najmniej odpowiednim do tego momencie.

Sprawiło mi to masę frajdy. Na pewno na tej warce się nie skończy. Duża buźka dla M., która dzielnie znosi podekscytowane opowieści o teorii piwowarstwa, podaje butelki i była tak naprawdę głównym sprawcą tej pierwszej warki 🙂

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s