Miłosław Koźlak z browaru Fortuna

W Walentynki musi być słodko, więc koźlak.

Miłosław Koźlak

Miłosław Koźlak

Degustacja: 11.02.2014.

Mnisi niemieccy wynaleźli styl, część etykiety zaprojektował Wojciech Kossak. Bajka, chciałoby się rzec. Koźlaka z browaru Fortuna otwierałem jednak z drżeniem serca, gdyż w pamięci mam inne piwo w tym stylu, które zawładnęło mym sercem i wiem, że wszystkie koźlaki będę do niego porównywał.

O co więc chodzi z tym Kossakiem? Otóż na kontretykiecie znajduje się jego obraz Bitwa pod Miłosławiem oraz informacje na temat tej bitwy. Biorąc więc butelkę do ręki, nie jest ona zwykłą butelką, jest jakby podręcznikiem historii, czymś, dzięki czemu spoglądamy w przeszłość… no i w środku ma piwo – idealne połączenie 🙂 Na kontrze są też informacje o ekstrakcie (16%) i zawartości alkoholu (7.5%), ale to (przynajmniej tak podejrzewam) zostało dodane przez browar, a nie samego Kossaka.

 

Miłosław Koźlak

Miłosław Koźlak

Barwa bursztynowa, piana wysoka. Z butelki i szklanki witają przyjemne nuty palonych słodów i aromat ciemnego chleba. Mimo dość wysokiej zawartości alkoholu nie jest on mocno wyczuwalny, a piwo jest bardzo pijalne. Słodycz i karmel oblepiają język, a w tle gdzieś z oddali macha bardzo słaba kontrująca goryczka. Piwo jest dość pełne, o niskim wysyceniu, sycące.

Podsumowując: dobry wybór dla zwolenników piw słodkich. 7/10.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s