Kormoran Jasny (Mocno Chmielony)

Czy 5 odmian chmielu (3 polskie, czeski i niemiecki) zrobi w ustach jesień średniowiecza?

Kormoran Jasny

Kormoran Jasny

Degustacja: 12.02.2014

Kormorana Jasnego wziąłem z półki z sentymentu – piwa z serii “Podróże Kormorana” zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie, szczególnie IPA. Do tego etykieta jest naprawdę elegancka, rysunek tytułowego kormorana robi fenomenalne, nieco niepokojące wrażenie.

Na kontrze standardowe informacje: ekstrakt 12.5%, alkohol – 4.9%. Jednak to, co ma w tym piwie intrygować i przyciągać, to chmiel. Kolaboracja polsko-czesko-niemiecka, czyli Marynka, Sybilla i Lubelski pod polską banderą, Zatecki od Pepików i Tettnanger z kraju, który dał nam Persil. Brzmi imponująco, lecz czy produkt dotrzyma kroku opisom?

 

Kormoran Jasny

Kormoran Jasny

Po nalaniu barwa słomkowa, piwo jest bardzo klarowne. Muszę zdecydowanie zmienić tło, bo (mimo że jest wg mnie super, jeżeli chodzi o zdjęcia) zaburza zdecydowanie kolor trunku. Ale o czym to ja miałem.. aha. Piana biała, drobne pęcherzyki utrzymały się co prawda niezbyt długo, ale zostawiły ładne ślady na szkle.

Aromat wyraźnie chmielowy, spodziewałem się uderzenia w nos siłą Rocky’ego (no, może Gołoty), ale nie było aż tak drastycznie. Dało się też odczuć (bardziej ze szklanki niż butelki) lekki aromat ziołowy, który przeniósł się też na smak.

Piwo jest przyjemnie chmielowe, niskie wysycenie podwyższa pijalność. Dałem do spróbowania M. – “Bleeee, goooorzkie”, czyli jest już inna, niezależna opinia. Ziołowość w smaku bardzo delikatna, ale wyczuwalna. Dominuje goryczka, która długo się utrzymuje. Nie każdemu to może pasować. Osobiście, dopiero zaczynam przekonywać się do “tej dobrej strony” nachmielenia piwa. I, podsumowując, muszę przyznać, że Jasne od Kormorana nie zniechęciło mnie do chmielu, a w szczególności do jego 5 odmian.

W internecie znalazłem nieco informacji o starszych warkach tego piwa, z okolic 2010-2011 roku. Wszyscy narzekali na DMS, kwas i żelazistość. Tego nie udało mi się dzisiaj doszukać. Może jestem za cienki w uszach, a może (na co liczę) proces warzenia i leżakowania został poprawiony, żeby te mankamenty wyeliminować.

Podsumowując i odpowiadając na pytanie z początku: czy jest jesień średniowiecza? Nie. Czy warto? Tak. Moja ocena: 7/10

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s