Dubbel

Dubbel Cieszyński, czyli dlaczego liczyłem na deja vu.

Była zima, rok 2013. Zmęczonym wzrokiem omiotłem sklepowe półki. “Nic ciekawego“, pomyślałem. Po chwili oko dłużej zatrzymało się na butelce z zielonozłotą etykietą. “Sprawdźmy..” wymruczałem pod nosem i włożyłem do koszyka dwie butelki Brackiego IIPA. Nie wiedziałem, że wiozę do domu coś przełomowego.
(…)
Była zima, rok 2014. 6 grudnia rano byłem poddenerwowany, bo w końcu to TEN dzień. Wszystkie polskie dzieci już dawno wstały i myszkowały po butach, skarpetach i pod poduszkami w poszukiwaniu słodyczy. Ja natomiast pędziłem co sił w nogach i koni pod maską do supermarketu, po czym znów omiatałem wzrokiem półki. Tym razem w poszukiwaniu czegoś bardzo konkretnego. Cieszyńskiego Dubbla.

Continue reading